Elewacja i kostka jak nowe — bez niszczenia powierzchni
Zielony lub szary nalot na ścianie to najczęściej glony i mchy, które rozwijają się na powierzchniach wilgotnych i zacienionych — zwykle od strony północnej oraz w sąsiedztwie drzew.
To nie tylko kwestia wyglądu. Osadzający się kurz i pyłki stają się pożywką dla mikroorganizmów, a stale wilgotna, porośnięta warstwa przyspiesza niszczenie tynku i wymusza wcześniejsze malowanie całej elewacji.
Myjemy metodą dostosowaną do podłoża — ciśnieniem dobranym do rodzaju tynku, tak aby usunąć zabrudzenia bez naruszania jego struktury. Zbyt agresywne mycie potrafi trwale uszkodzić elewację.
Samo umycie usuwa skutek, nie przyczynę. Dlatego po oczyszczeniu warto nałożyć impregnat hydrofobowy, który tworzy na powierzchni warstwę odpychającą wodę.
Powierzchnia mniej nasiąka i szybciej wysycha, a glony i mchy tracą warunki do rozwoju. W praktyce oznacza to, że efekt czyszczenia utrzymuje się znacznie dłużej, a kolejne mycie jest potrzebne rzadziej.
Kostka zielenieje z tego samego powodu co elewacja — wilgoć i zalegające liście, które ją zatrzymują. Poza wyglądem pojawia się realny problem: porośnięta mchem kostka robi się śliska, zwłaszcza po deszczu i przy przymrozkach.
Usuwamy mech, glony i zabrudzenia, przywracając pierwotny kolor nawierzchni. Po myciu uzupełniamy piasek w fugach — spoiny wypłukane podczas czyszczenia osłabiają stabilność ułożenia kostki, więc ten etap ma znaczenie konstrukcyjne, nie tylko estetyczne.
Na koniec możemy zaimpregnować powierzchnię, co ogranicza nasiąkliwość i spowalnia ponowny porost mchów i glonów oraz ułatwia usuwanie plam.
Elewacja lub kostka wymaga odświeżenia? Zadzwoń!
☎ 536-364-747