← Powrót do usług ogrodowych
🏠

Mycie elewacji

Zielony lub szary nalot na ścianie to najczęściej glony i mchy, które rozwijają się na powierzchniach wilgotnych i zacienionych — zwykle od strony północnej oraz w sąsiedztwie drzew.

To nie tylko kwestia wyglądu. Osadzający się kurz i pyłki stają się pożywką dla mikroorganizmów, a stale wilgotna, porośnięta warstwa przyspiesza niszczenie tynku i wymusza wcześniejsze malowanie całej elewacji.

Myjemy metodą dostosowaną do podłoża — ciśnieniem dobranym do rodzaju tynku, tak aby usunąć zabrudzenia bez naruszania jego struktury. Zbyt agresywne mycie potrafi trwale uszkodzić elewację.

🛡

Impregnacja — żeby nalot nie wrócił od razu

Samo umycie usuwa skutek, nie przyczynę. Dlatego po oczyszczeniu warto nałożyć impregnat hydrofobowy, który tworzy na powierzchni warstwę odpychającą wodę.

Powierzchnia mniej nasiąka i szybciej wysycha, a glony i mchy tracą warunki do rozwoju. W praktyce oznacza to, że efekt czyszczenia utrzymuje się znacznie dłużej, a kolejne mycie jest potrzebne rzadziej.

🧱

Mycie kostki brukowej

Kostka zielenieje z tego samego powodu co elewacja — wilgoć i zalegające liście, które ją zatrzymują. Poza wyglądem pojawia się realny problem: porośnięta mchem kostka robi się śliska, zwłaszcza po deszczu i przy przymrozkach.

Usuwamy mech, glony i zabrudzenia, przywracając pierwotny kolor nawierzchni. Po myciu uzupełniamy piasek w fugach — spoiny wypłukane podczas czyszczenia osłabiają stabilność ułożenia kostki, więc ten etap ma znaczenie konstrukcyjne, nie tylko estetyczne.

Na koniec możemy zaimpregnować powierzchnię, co ogranicza nasiąkliwość i spowalnia ponowny porost mchów i glonów oraz ułatwia usuwanie plam.

Elewacja lub kostka wymaga odświeżenia? Zadzwoń!

☎ 536-364-747